Wesoło się dzieje, wesoło w Rotrii, popieramy prawowitą władzę i może nie byłoby tego artykułu, gdyby nie szczerość obywatela Monarchii Austro-Węgierskiej, Ekselencję Tivadara Zoltána baró Szücsa na II Kongresie Wiedeńskim:
http://kongres.austro-wegry.org/viewtopic.php?f=5&t=22&start=10
Znaczące są słowa Ekselencji Szücsa
Samunda to wszędzie wciśnie swoje czarne cztery litery
Jak i następne, które już można odczytać jako groźbę
Pytanie zasadnicze: czy Państwa Orientu powinny zignorować Samundę czy też ją odizolować wspólnym udziałem wojsk?
Rasizm i agresja jaką przejawia przedstawiciel Austro-Węgier jest dowodem na to jak wyglądał stosunek do naszego państwa kiedy byliśmy członkami OPM.
Na arenie międzynarodowej nie tworzymy atmosfery agresji czy nienawiści, nie dążymy do wojen czy konfliktów, zajmujemy się swoimi sprawami, gospodarką, konkursem piosenki, wewnętrznymi sprawami, ale jak widać dobitnie nie wszystkim to na rękę, niektórzy mimo naszej dobrej woli podsycają płomień nienawiści i podżegają do konfliktów.
Teraz patrząc w przeszłość przychodzi do głowy pytanie, kto był faktyczną inspiracją konfliktu na linii ZKS-A-W.
Jak powiedział Juliusz Cezar podczas przekraczania wraz ze swoją armią rzeki Rubikon:
Alea iacta est (łc., dosł. kostka została rzucona) i to nie Samunda była rzucającym.
Nie damy się zastraszyć czy sprowokować jakimś Węgrom z przerośniętym ego, żaden mieszkaniec Samundy nie wątpi w Monarchę A-W i mamy nadzieję, że “topór wojenny” zostanie dalej głęboko w ziemi i nikt go nie będzie musiał wykopywać.

wrz 20, 2011 @ 10:45:24
Hmm… ależ nie rozumiem jednego w tej całej zawierusze – przecież ów Tivadar Szucs nie jest członkiem delegacji Monarchii Austro-Węgierskiej a wyłącznie jej obywatelem. Nie wiem też dlaczego używa się wobec niego określenia “przedstawiciel AW” i dlaczego mówi się o jakichś toporach wojennych – obywatele ZKS również bardzo nieprzyjaźnie wyrażają się o obywatelach AW, ale czy to jest oficjalne stanowisko Zjednoczonego Królestwa?
Niezależnie od przesłania jakie miało iść za tym artem chyba najważniejszą w takiej pracy (pracy dziennikarza) jest rzetelność – której tu nie zachowano.
wrz 20, 2011 @ 13:50:59
Szanowny Widzu!
Primo, redakcja pisze to co widzi, stwierdzenie “przedstawiciel” w domyśle jest obywatel, bo chyba wypowiadanie się kogoś kto posiada obywatelstwo danego państwa jest niejako przedstawicielstwem, reprezentantem tego państwa, ponieważ przyjmując obywatelstwo zgadzamy się utożsamiać z danym krajem i dbać o jego interesy i wypowiadając się nie jesteśmy z innej planety, można zauważyć, że to wymieniony przez nas autor obelżywych tekstów nolens volens paja nienawiścią do Samundy, ale przecież nie jest on obywatelem Marsa czy Saturna.
Sekundo, piszesz czytelniku
“obywatele ZKS również bardzo nieprzyjaźnie wyrażają się o obywatelach AW”
Gdzie w ostatnim czasie stali mieszkańcy (dla przypomnienia nie posiadamy obywatelstwa) wypowiadali się publicznie, ba nawet nie publicznie, na własnym forum, w sposób negatywny w stosunku do Monarchii Austro-Węgierskiej?
Aaa zapomniałem o stałym “punkcie programu” zaraz się zacznie że mamy tajne fora i to pewnie tam xD
O “toporach wojennych” mówi się wtedy, kiedy ktoś próbuje nas obrazić, jest to przenośnia, o ile Szanowny Widz nie zauważył.
Tertio, co do rzetelności, to chyba czas zakupić okulary, jak byk lub bawół widać na załączonym screenie jak nas się obraża.
Zastraszanie i podżeganie do agresji już nie jest prywatną sprawą jednostki.
Za treść artykułów odpowiadam osobiście i reprezentuje opinie mieszkańców Samundy, a nie Władz i nie podburzam do ataków zbrojnych.
wrz 20, 2011 @ 14:20:46
1. Redakcjo – to, że posiadam obywatelstwo nie znaczy, że reprezentuję państwo. Idąc tym tropem myślowym przeciętny obywatel Samundy mógłby wypowiedzieć wojnę komu by chciał i byłoby to prawnie obowiązujące – czy tak jest w ZKS? Bo jeżeli idzie o państwa Kontynentu Wschodniego z pewnością nie. Władze Monarchii nie odpowiadają za poglądy i słowa swoich obywateli (na tym polega wolność a od oceny są sądy). I to, że Pan X czy Y pała niechęcią czy nienawiścią do państwa Z czy C nie znaczy, że państwo z którego pochodzi X czy Y ma taki sam stosunek do Z czy C. Od reprezentowania stanowiska państwa są władze, nie obywatele. Tak jest przynajmniej na zachodzie wirtualnego świata – może plemienne prawa Samundy inaczej stanowią, nie wiem, jeśli tak jest, proszę mnie poprawić.
2 – jedno mnie zainteresowało. Na własnym forum to już nie jest publicznie? ;D Niestety, dalej jest, więc trochę chybione rozróżnienie, ale nie wiem dlaczego mam szukać “ostatnio”. Przecież w przypadku zawieruchy z RON, Skarlandem, Our Sound obywatele ZKS wypowiadali się o AW w sposób tak pogardliwy i agresywny, że nawet nie chcę cytować tych wypowiedzi (dla zainteresowanych – zapraszam na forum OPM, RON, Skarlandu i forum ZKS właśnie). Czy to co było jakieś 2-3 miesiące temu odchodzi już w niepamięć? Od kiedy to Samunda, przynajmniej w relacjach z AW, startuje z czystą kartą. Historia tej wzajemnej niechęci jest tak długa, że nie można po prostu od tak uznać, ze tamto się nie liczy.
3 – to, że widzę screena nie znaczy, że pod tym screenem podawane są informacje rzetelne. Jak powtarzam – Redakcja opisuje w ten sposób jakby słowa Pana Szucsa były stanowiskiem Monarchii, a przecież nie jest on ani delegatem na tym Kongresie ani żadnym urzędnikiem AW mogącym reprezentować Monarchię poza jej granicami. I to jest brak rzetelności – celowe wprowadzanie opinii publicznej w błąd poprzez zatajanie pewnych kluczowych dla tej sprawy informacji. To tak jak by np. Ekscelencja Svensson przybył sobie z prywatną wizytą np. do Sarmacji, obrażał tam AW a AW podnosiłyby, że Samunda jest agresywna i atakuje AW bo Pan Svensson jest tam przedstawicielem Samundy. A przecież to nie tak działa.
wrz 20, 2011 @ 15:00:58
“Pan Svensson jest tam przedstawicielem Samundy” ??
A kto to?
Potok słów ze zwrotami “tak jak by” zniechęcił mnie do odpowiedzi, choć nie, odpowiem coś tam xD
” Na własnym forum to już nie jest publicznie? ” czytaj Widzu, a nie oglądaj
“wypowiadali się publicznie, ba nawet nie publicznie, na własnym forum” publiczne- czyt. międzynarodowe, własne- czyt, krajowe.
” Pan X czy Y pała niechęcią czy nienawiścią do państwa Z czy C nie znaczy, że państwo z którego pochodzi X czy Y ma taki sam stosunek do Z czy C. ”
Niech sobie dadzą buzi i po problemie xD
“Od reprezentowania stanowiska państwa są władze, nie obywatele.”
Nigdzie nie napisałem że to stanowisko władz A-W.
“Przecież w przypadku zawieruchy z RON, Skarlandem, Our Sound obywatele ZKS wypowiadali się o AW w sposób tak pogardliwy i agresywny, że nawet nie chcę cytować tych wypowiedzi (dla zainteresowanych – zapraszam na forum OPM, RON, Skarlandu i forum ZKS właśnie). Czy to co było jakieś 2-3 miesiące temu odchodzi już w niepamięć? Od kiedy to Samunda, przynajmniej w relacjach z AW, startuje z czystą kartą. Historia tej wzajemnej niechęci jest tak długa, że nie można po prostu od tak uznać, ze tamto się nie liczy.”
Z tym to do naszej Królowej ja skromny redaktorek xD
wrz 20, 2011 @ 15:15:26
Co do osoby Imć Svenssona odpowiadać nie będę. Jeżeli w ZKS nie wiedzą kto to…
“Nigdzie nie napisałem że to stanowisko władz A-W.”
Fraza “przedstawiciel Austro-Węgier” sugeruje nie “obywatela Austro-Węgier” a politycznego, dyplomatycznego przedstawiciela Austro-Węgier mającego uprawnienia do reprezentowania stanowiska Monarchii oraz zabiegania o realizację i bezpieczeństwo jej interesów. I jeżeli pisze się “przedstawiciel Austro-Węgier” nie dodając, że ów przedstawiciel mówi wyłącznie w swoim imieniu bo nie ma legitymacji do tego by reprezentować zdanie inne niż swoje to to jest wprowadzanie w błąd czytelnika, a to już jest brak rzetelności.
“Z tym to do naszej Królowej ja skromny redaktorek xD”
Nie widzę najmniejszych powodów ku temu by tym artykułem zaprzątać głowę Jej Królewskiej Mości. Wskazałem tylko Panu (bądź Pani, choć jak wnioskuję forma “redaktorek” bardziej odnosi się do rodzaju męskiego, lecz to tylko założenie), że nieuzasadnionym jest twierdzenie, że by istniała wzajemna niechęć pomiędzy AW i ZKS potrzebne są “aktualne” wypowiedzi dwóch stron świadczące o takiej niechęci. Pokazuję wyłącznie, że brak akceptacji dla takich czy innych działań nie musi mieć źródła w wydarzeniach aktualnych, ale może być też skutkiem jakiegoś długotrwałego stanu.